BIUROKRATYCZNE MONSTRUM

UDOSTĘPNIJ W:

{jcomments on}

W Kobyłce zafundowano nam biurokratyczne monstrum pożerające coraz większą masę pieniędzy podatników.   Smok ten tak jak bajkach wciąż jest nienasycony, ma coraz więcej głów, a każda z nich chce na obiad coraz więcej dziewic. Im liczniejsi są w urzędzie urzędnicy, tym wymyślniejsze formy przybiera rabunek czasu. Nie winien temu urzędnik, lecz tworzony z rozmachem system biurokratyczny;  zatrudniony urzędnik robi, co mu każą i jak mu każą.

 

 

Na koniec 2006 roku w Urzędzie Miasta w Kobyłce zatrudnionych było 46 pracowników merytorycznych oraz 10 pracowników fizycznych (tzw. grupa robocza sprzątającą miasto), łącznie 56 pracowników. Przeanalizujmy jak wygląda sytuacja w zakresie zatrudnienia w Urzędzie Miasta po 6 latach sprawowania władzy przez Burmistrza Miasta Roberta Roguskiego ?

Z danych umieszczonych w Biuletynie Informacji Publicznej wynika, że zatrudnienie w Urzędzie Miasta Kobyłka wynosi obecnie ponad 80 pracowników, w tym 68 osób merytorycznych zatrudnionych w formie umowy o pracę i do tego zatrudnieni są jeszcze pracownicy fizyczni ( tzw. grupa robocza, ok.12 -13 pracowników ). Nie wspominamy w tym miejscu o dość pokaźnej liczbie pracowników zatrudnianych np. w formie umów zlecenia, o dzieło, itp.

Obserwujemy, że zatrudnienie w Urzędzie Miasta z każdym rokiem wzrasta. Ciekawe co się takiego wydarzyło, że trzeba było systematycznie zwiększać tak dramatycznie obsadę kadrową Urzędu w ciągu ostatnich 6 lat, z 56 na ok. 80 pracowników.

Liczba ludności Kobyłki na początku 2007r. wynosiła nieco ponad 18,3 tys. Mieszkańców. Obecnie ponad 19,3 tys. Wzrost zatrudnienia w Urzędzie można częściowo tłumaczyć faktem zwiększającej się liczby mieszkańców i konieczności ich obsługi. Czy aż tylu pracowników trzeba zatrudnić na każde dodatkowe 1000 mieszkańców? Dobrze byłoby znać powody takiego stanu rzeczy. Tym bardziej, że utrzymanie każdego pracownika kosztuje gminę średnio ok. 5-6 tys. zł. miesięcznie (koszty wynagrodzeń, ZUS, utrzymanie stanowiska: np. wyposażenie stanowiska, koszty energii, ogrzewania, telefonu i inne). Przypominamy, że za wszystko płaci mieszkaniec Kobyłki w formie podatków.

Dokonajmy krótkiej analizy zatrudnienia pracowników w Urzędzie Miasta Kobyłka. Co się zmieniło w ciągu ostatnich 6 lat? Dlaczego przybyło aż tak wiele stanowisk i czy zatrudnienie dodatkowych pracowników w Urzędzie jest uzasadnione?

 Podamy poniżej tylko kilka przykładów zastosowanych rozwiązań związanych z zatrudnieniem pracowników w Urzędzie Miasta. Wydaje się iż tych najbardziej kontrowersyjnych.

Otóż w strukturze organizacyjnej Urzędu Miasta utworzono (cytujemy z BIP) tzw.: Wydział Kadr, Płac i Obsługi Prawnej – zatrudnienie:

1) Małgorzata Jarzębska – Kierownik

2) Patrycja Łysik -Specjalista

3) Anna Mikołajewska -Podinspektor

4) Anna Rutkowska -Pomoc administracyjna

Zatrudnienie aż czterech osób (w tym Kierownika Wydziału) do obsługi kadrowo-płacowej 80 pracowników Urzędu i kilku kierowników jednostek organizacyjnych wydaje się być totalnym nieporozumieniem. Dodanie do nazwy wydziału określenia „i Obsługi Prawnej” w sytuacji jeśli nie ma zatrudnionego w wydziale prawnika na umowę o pracę to kolejny absurd.

W firmie prywatnej nikt nie pozwoli sobie na taki luksus, aby dla obsługi kadrowo-płacowej 80 osobowej grupy pracowników tworzyć czteroosobowy wydział z kierownikiem na czele. Każdy przedsiębiorca liczy koszty. Natomiast w gminie Kobyłka kosztów liczyć nie trzeba, za wszystko spokojnie zapłaci podatnik.

Następną ciekawostką jest Wydział Wodociągów i Kanalizacji z zatrudnieniem 4 osób, w tym Kierownik Wydziału. Cytujemy dane z BIP:

1) Marlena Opłatek – Kierownik

2) Zbigniew Kaczmarczyk – Główny specjalista

3) Agnieszka Tomczyk – Główny Specjalista

4) Paweł Trochim – inspektor

Wydział ma za zadanie jak czytamy w Regulaminie Organizacyjnym Urzędu, cyt: Prowadzić sprawy związane z budową przyłączy wodociągowych i kanalizacyjnych, Prowadzić sprawy związane z dostawą wody i odprowadzaniem ścieków, Realizować Wieloletni Plan Rozwoju i Modernizacji Urządzeń Wodociągowych i Kanalizacyjnych. Prowadzić sprawy dotyczące taryf oraz zasad rozliczeń za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków.

Wszystko OK. Tylko, że większość tych zagadnień jest realizowana przez PWiK w Wołominie. To Wołomin ustala raz w roku dla mieszkańców Kobyłki wysokość taryf za wodę oraz ścieki. Rada Miejska w Kobyłce podejmuje uchwałę (treść przygotowana przez Wołomin) zatwierdzającą taryfy opracowane przez PWiK w Wołominie. Mieszkaniec Kobyłki dokonuje wpłat za dostarczoną miejską siecią wodę i odprowadzane ścieki do Wołomina, bo dostawcą wody dla mieszkańców Kobyłki oraz odbiorcą ścieków z tego miasta jest również PWiK w Wołominie. W Wołominie jest stacja uzdatniania wody i w Wołominie jest oczyszczalnia ścieków. Warunki techniczne, uzgodnienie dokumentacji, odbiór wykonanego przez inwestora przyłącza – to również zadania PWiK Wołomin. W jakim celu w strukturze organizacyjnej Urzędu Miasta Kobyłka utworzono Wydział Wodociągów i Kanalizacji i zatrudniono w nim aż 4 osoby?

Mamy w ten sposób PWiK w Wołominie (obsługujący tzw. aglomerację Wołomin – Kobyłka) i mini PWiK w Kobyłce, funkcjonujący w strukturach Urzędu, obsługujący Kobyłkę.

Czyli, że podatnicy w Kobyłce płacą za usługi dostawy wody i odbioru ścieków raz – w uchwalonych taryfach – na PWiK w Wołominie, a drugi raz w podatkach – na utrzymanie administracji w Kobyłce (na 4 pracowników zatrudnionych w Wydziale Wodociągów i Kanalizacji w Urzędzie Miasta w Kobyłce.) Wydaje się być to kolejnym absurdalnym rozwiązaniem. Czy potrzebny jest nam kolejny wydział i kierownik tego wydziału?

Widać potrzebny! Podatnik w Kobyłce zapłaci za wszystko.

Kolejny ciekawy twór organizacyjny to: Wydział Edukacji i Spraw Społecznych, z zatrudnieniem 4 osób w tym p.o. Kierownika, cytujemy z BIP:

1) Monika Kusiak- Bogdan – p.o. Kierownika

2) Anna Bielińska- Sobolewska – inspektor

3) Aleksandra Kałuska – pomoc administracyjna

4) Mariusz Kowalczyk – pomoc administracyjna

Przypomnijmy, że na początku 2007r. zadania z zakresu oświaty, kultury, sportu i spraw społecznych realizowało tylko dwóch pracowników Urzędu.

Od 2007 r. w gminie nie wybudowano nowych szkół, przedszkoli i nie utworzono innych dodatkowych placówek, a zatrudnienie w Wydziale wzrosło aż dwukrotnie, z 2 do 4 osób. Z Regulaminu Organizacyjnego nie wynika aby w tej komórce organizacyjnej przybyły jakiekolwiek dodatkowe, istotne zadania do realizacji.

Cóż więc takiego wydarzyło się, że zagadnienia związane z oświatą, kulturą, sportem i sprawami społecznymi musi realizować aż 4 pracowników ?

Nieważne, podatnik w Kobyłce za zatrudnienie w tym wydziale 2 dodatkowych pracowników też zapłaci.

 

Utworzono też tzw. Wydział Strategii Promocji i Komunikacji Społecznej z zatrudnieniem wynoszącym 3 osoby, w tym Kierownik Wydziału. Zatrudnienie w Wydziale kształtuje się następująco, cytujemy z BIP:

1) Jolanta Olszewska – Kierownik

2) Damian Achremczyk – Specjalista

3) Milena Bakiera – Pomoc administracyjna

Jakie są zadania przypisane dla tego „hucznie” nazwanego Wydziału Strategii Promocji i Komunikacji Społecznej?. Odszukaliśmy te zadania w Regulaminie Organizacyjnym Urzędu, cytujemy:

1. Kreowanie i realizacja komunikacji społecznej miasta.

2. Realizacja polityki informacyjnej miasta.

3. Kreowanie i realizacja polityki promocyjnej miasta.

4. Działania związane ze strategią miasta.

5. Pozyskiwanie środków zewnętrznych.

6. Prowadzenie spraw związanych z organizacją imprez masowych, zgromadzeń i zbiórek publicznych.

Poza zadaniem polegającym na „pozyskiwaniu środków zewnętrznych” utworzony Wydział, jak widać najpierw kreuje dla siebie zadania, a potem to co wykreuje – realizuje. Chwilo trwaj wiecznie – chciałoby się rzec. W jakim celu utworzono taki wydział? Pomyślmy, czy jesteśmy aż taką metropolią jak np., Kraków, czy Gdańsk, aby tworzyć specjalny wydział do promocji miasta? Co mamy do zaoferowania, ile i komu?

Od 2008r. w UM zatrudniony jest pracownik, którego zadaniem jest opracowywanie treści przetargów i ich ogłaszanie. W marcu 2012r. utworzono Wydział Zamówień Publicznych, w którym, jak czytamy w BIP zatrudnia się jedną osobę na stanowisku p.o. Kierownika Wydziału. Układ jest bardzo ciekawy. Utworzono wydział, w którym nie ma pracowników, ale jest za to zatrudniona osoba, która pełni obowiązki kierownika.

A tak na marginesie: kierownik, nawet na budowie jest zatrudniany przez pracodawcę po to, aby organizować i nadzorować pracę grupy osób. W jakim celu kobyłkowski pracodawca zatrudnia p.o. kierownika wydziału?

Pytanie wydaje się być retoryczne… Z cyklu: – jak nie wiadomo, o co o chodzi,(…)

W Kobyłce zafundowano nam biurokratyczne monstrum pożerające coraz większą masę pieniędzy podatników. Smok ten tak jak bajkach wciąż jest nienasycony, ma coraz więcej głów, a każda z nich chce na obiad coraz więcej dziewic. Im liczniejsi są w urzędzie urzędnicy, tym wymyślniejsze formy przybiera rabunek czasu. Nie winien temu urzędnik, lecz tworzony z rozmachem system biurokratyczny; zatrudniony urzędnik robi, co mu każą i jak mu każą.

Zastanawiam się, czy rządzenie przestanie być kiedyś atrakcyjną kością dla „buldogów wyborczych”, a stanie się służbą dla obywateli. Kiedy zarządzaniem zajmą się profesjonaliści, a nie przypadkowi ludzie?

 

RED

 

Updated: Styczeń 18, 2013 — 8:46 pm

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

KOBYŁCZANIN Frontier Theme